piątek, 28 września 2007

Przekręcona Tarta Tatin na Dzień Jabłka

apple day - September 28, 2007

O tym, że szykuje się Dzień Jabłka – dowiedziałam się oczywiście, podglądając ulubione blogi. Prawdę mówiąc, wcześniej nie miałam pojęcia, że celebruje się takie dni… Ale skoro można fajnie się zabawić, to dlaczego by nie spróbować? Wszak do pobytu w kuchni nie trzeba mnie zbyt mocno zachęcać. Poza tym to dobry pretekst, by w końcu zadebiutować w blogu, który od jakiegoś czasu sobie jest i zieje pustką (nagle strach mnie obleciał nie wiedzieć czemu?). Nie miałam większego problemu z wyborem przepisu. Tarty uwielbiam, a Tarta Tatin to klasyka. Opowieść o jej powstaniu znana jest chyba wszystkim łasuchom świata. W moim dzisiejszym wydaniu postanowiłam dodać jabłkom towarzystwa. Ot tak, żeby było inaczej, a równie pysznie.


Tarta Tatin jabłkowo – gruszkowa


Kruche ciasto:
250 gr mąki (mieszam w równych proporcjach krupczatkę i tortową)
125 gr zimnego masła
1 jajko
2 łyżki cukru
szczypta soli

1 kg jabłek i gruszek (proporcje według uznania)
5 łyżek cukru
3 łyżki masła
Sok z cytryny


Wszystkie składniki ciasta wrzucamy do malaksera lub robota i najszybciej jak się da – wyrabiamy ciasto, do momentu, aż zbije się w zwartą kulę. Zawijamy w folię i chowamy na min. 30 minut do lodówki. W tym czasie owoce obrać, poprzekrawać na połówki, wypestkować i skropić sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały. Na patelni rozpuścić cukier na karmel. Dodać masło i razem wymieszać, do jednolitego połączenia. Wrzucić owoce i ok. 5 minut smażyć wszystko razem na wolnym ogniu, mieszając od czasu do czasu. Lekko ostudzić. Rozwałkować ciasto na średnicę ok. 2 cm większy niż średnica foremki do tarty. Połówki owoców ułożyć (najlepiej ciasno) na dnie formy, brzuszkami do dołu. Przykryć ciastem, wsuwając brzegi do wnętrza naczynia. W kilku miejscach ponakłuwać ciasto widelcem. Piec w piekarniku w temp. 180 st.C, ok. 30-40 minut. Przed podaniem, przykryć formę większym, płaskim talerzem i odwrócić do góry dnem, tak by ciasto wysunęło się. Smacznego!



4 komentarze:

  1. Malgosiu Twoja tarta wyglada smakowicie :)
    az sie prosi o filizanke herbaty z cytryna do towarzystwa i swietna ksiazke :)

    Trzymam kciuki za Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Malgosiu, wznosze toast za pierwszy post i mam nadzieje, że jeszcze wiele, wiele kolejnych (sokiem jablkowym oczywiście)!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuję i za toast i za kciuki. :)
    Nie było łatwo zdecydować się na pierwszy post...zbyt wiele pięknych blogów przeglądam każdego dnia. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam i jest pyszna, cudowna i wspaniała ;), dzięki karmelowi smakuje też miodem. Poza tym, Twoja wygląda wspaniale ;)!
    Rezultaty za kilka minut na moim blogu (mysweets.blox.pl ;).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)