poniedziałek, 16 stycznia 2017

Zupa na chłodne dni. Z ciecierzycą, pieczarkami i makaronem.


Czasem bywa tak, że trudno zadowolić naraz wszystkich członków rodziny. Syn błaga o pieczarki, w zasadzie w jakiejkolwiek postaci, ale najlepiej gdyby były smażone. Mąż co raz dopytuje o swoją ulubioną zupę z ciecierzycą, której już tak dawno nie robiłam (notabene chodzi o zawiesistą zupę Jamiego Olivera z „Mojej włoskiej wyprawy”). A Pszczółka jak zwykle nie prosi o nic. Ona najchętniej nie jadłaby nic. No może naleśniki, ewentualnie makaron. Najchętniej bez dodatków. A mnie to już czasem wszystko jedno, byle tylko nie trzeba było dla każdego osobno gotować. Bo i tak się zdarzało.


niedziela, 8 stycznia 2017

Gorący kociołek na zimne dni (MSŻ 1/2017)


Gdy dwa miesiące temu pracowałam nad tym materiałem myśl o zaspach śnieżnych i mrozach wydawała się jakaś taka nierealna... Był nie najgorszy listopad i o dziwo! nawet słońce raczyło od czasu do czasu wyjrzeć przez chmury, umilając mi gotowanie i fotografowanie.
Przyzwyczajona do dość łagodnego klimatu na moim Pomorzu, zdążyłam zapomnieć, że z zimą nigdy nic nie wiadomo i jak zechce pogrozić swoim mroźnym palcem – to po prostu to zrobi, nie pytając o zgodę. 😉


sobota, 31 grudnia 2016

Migawki 2016


Mam wrażenie, że zaledwie przed chwilą żegnałam stary rok. Pamiętam dokładnie o czym pisałam w ostatniej grudniowej notce 12 miesięcy temu. Chwilę potem przywitałam 2016 i ten – takie mam wrażenie – ani nie przepłynął, ani nie przeszedł, ani nawet nie przetruchtał. On zdecydowanie przebiegł. I to w całości sprintem.

piątek, 23 grudnia 2016

niedziela, 11 grudnia 2016

Konkurs mikołajkowy ze Skandynawią w tle – rozwiązanie

Kochani, jak fajnie czytało się Wasze komentarze! Okazuje się, że wielu z Was miało okazję poznać skandynawskie smaki i wiecie o jej kuchni… ho ho ho! nie mniej, niż sam Mikołaj zamieszkujący Laponię. Ja podążając za Waszymi propozycjami myślałam tylko o tym, żeby coś dobrego przekąsić. 😉
Dziękuję za wszystkie Wasze pozostawione tutaj smakowite wspomnienia z przeszłości i kulinarne marzenia na przyszłość. Te pierwsze na szczęście są już Wasze, na zawsze. Co do marzeń – życzę, aby koniecznie się spełniły. 😘


wtorek, 6 grudnia 2016

Konkurs mikołajkowy ze Skandynawią w tle


Może to zbieg okoliczności, a może nie… Ale pewien staruszek, mieszkaniec Laponii, noszący długą białą brodę i czerwoną czapę, na krótką chwilę postanowił zajrzeć również tutaj i zabrać Was w małą podróż po zakątkach Północy. :)

To za jego namową i z pomocą Wydawnictwa Buchmann z okazji Mikołajek przygotowałam dla Was szybki konkurs.

Do rozdania mamy dwa zestawy książek o tematyce skandynawskiej.
Każdy zestaw składa się z trzech pozycji:
- „Wszystkie smaki Skandynawii”, autor Claus Meyer
- „Nordicana. Za co kochamy Skandynawię”, autor Kajsa Kinsella
- „Kolorowy trening antystresowy. Skandynawskie inspiracje” (książka do kolorowania)

piątek, 2 grudnia 2016

Cynamonowe zawijańce wg Clausa Meyera („Wszystkie smaki Skandynawii”)


W ostatniej, ciepłej jeszcze notce blogowej, opowiadałam o nowościach książkowych z mojej domowej biblioteczki. Każda z nich w zasadzie prezentowała odmienny gatunek, ale łączył je wspólny mianownik: we wszystkich przewijał się motyw skandynawski. Dla tych, którzy przeoczyli - TUTAJ (klik) polecam lekturę. Może się przyda przy wyborach mikołajkowych lub świątecznych prezentów? 😘

Obiecałam szybki powrót z konkretnym przepisem Clausa Meyera z jego pięknej książki „Wszystkie smaki Skandynawii”.   Z pewnością rozczaruję tych, którzy mieli nadzieję na jakąś wytrawną propozycję. Cóż, jestem łasuchem, więc moje myśli o tej porze roku coraz częściej krążą wokół słodkości… 😊


środa, 30 listopada 2016

„Nordicana” i „Wszystkie smaki Skandynawii”, czyli rzecz o nowych książkach w mojej biblioteczce


Czy nie będzie wielką przesadą, jeśli użyję stwierdzenia, że oczy świata z iskrą zainteresowania skierowane są w kierunku europejskich krajów Północy? Dość powiedzieć, że gdzie nie zajrzeć – widać inspiracje płynące ze skandynawskiej kultury i stylu życia. Blogi, portale internetowe, magazyny, popularne aplikacje zdjęciowe – zewsząd przebija fascynacja wszystkim co skandynawskie. Już nie chodzi o pojedyncze aspekty, ale prawdziwe nordyckie poruszenie na wielu polach: w architekturze, wzornictwie, sztuce, literaturze, modzie, a nawet w kulinariach.

Osobiście nie miałam okazji podróżować po Skandynawii, a moja ciekawość o niej mieści się w przyziemnych granicach, takich na wyciągnięcie ręki: począwszy od zakochania w jasnych, prostych wnętrzach, przez popularną literaturę kryminalną i fascynację piękną ceramiką, po klopsiki szwedzkie. Oczywiście, jak wielu marzę o doświadczeniu piękna norweskich fiordów, zorzy polarnej i rowerowej wycieczce po uliczkach Kopenhagi. :)
Na realizację marzeń zapewne jeszcze długo poczekam, a tymczasem na mojej półce pojawiły się nowe książki przybliżające skandynawską tematykę. Wszystkie wydane przez Grupę Wydawniczą Foksal (Buchmann).

Edycja: Ponieważ mój osobisty małżonek twierdzi, że dokonałam wielkiego niedomówienia przy okazji wyliczania osobistych uczuć względem skandynawskiego designu - zatem czuję się zobowiązana naprawić to małe niedopatrzenie. Tak, nasza miłość sięga dalej, bo oprócz klopsików, kochamy jeszcze szwedzką motoryzację. A na imię jej Saab-ina.  😍