wtorek, 14 listopada 2017

Kurczak cacciatore


Jesienna aura za oknem sprawia, że już nie tylko cieplejszy sweter jest mile widziany, ale i w kwestiach kulinarnych przestawiam się na inne tory. Już nie letnie zupy i lekkie sałatki, ale treściwsze i gorące potrawy trafiają na nasze talerze. Coraz częściej i chętniej rozgrzewam piekarnik i hojniejszą ręką do garnka sypię nieco pikantniejsze przyprawy. Ich ciepło miło rozchodzi się po ciele, a intensywny zapach cudownie wypełnia cały dom.
Dzisiaj przedstawiam Wam prosty przepis (notabene o włoskich korzeniach) na pysznego kurczaka „Cacciatore”. W wolnym tłumaczeniu można powiedzieć, że to kurczak „po myśliwsku”.
To niezwykle aromatyczna wersja, która przewiduje gotowanie lub pieczenie mięsa z dodatkiem ziół, cebuli, sporej ilości czosnku, warzyw i najważniejsze - pomidorów.


Te ostatnie, w połączeniu z dodatkiem białego wina, sprawiają, że delikatne mięso drobiowe zanurzone w sosie w ogóle się nie wysusza, pozostaje soczyste i bardzo smaczne. Istotne dla smaku potrawy jest jednak to, by użyć nie byle jakiego wina i dojrzałych pomidorów. W sezonie letnim o te ostatnie łatwiej niż poza nim, ale nawet i wtedy bardzo często z czystej wygody wybieram jak najlepszej jakości pomidory w puszce. One nie tylko są słodkie i pyszne, ale odpada mi cały proces zdejmowania skórek, usuwania gniazd nasiennych i krojenia na kawałki. To jeden z tych „gotowców”, które szczerze wielbię i sięgam po nie przez cały rok. Do dzisiejszej potrawy użyłam pomidorów krojonych, bez skórki (i bez dodatku soli) marki Łowicz.


Jeśli chodzi o samo przygotowanie kurczaka - postawiłam na wersję z piekarnika, bo wprost uwielbiam ten szczególny, skoncentrowany smak pieczonych warzyw i mięsa. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by danie od początku do końca po prostu wolno gotować na płycie kuchenki.
Tego typu potrawy najchętniej zjadam z dodatkiem pieczywa, którym do ostatniej kropelki wybieram przepyszny, esencjonalny sos z talerza, ale ryż (ew. makaron) też się sprawdzi. Wybierzcie opcję, która najbardziej Wam pasuje.
Już teraz życzę Wam smacznego!


Kurczak cacciatore
(dla 3-4 osób)

1 puszka pomidorów krojonych Łowicz
1 kg dowolnych części kurczaka (np. udźce i golonki)
1 cebula
3-4 ząbki czosnku
2 małe papryki (czerwona i żółta)
ok. 3-5 łyżek oliwy / oleju do smażenia
250 ml białego wina wytrawnego
szczypta suszonych płatków chili (lub 2-3 papryczki peperoncino)
kilka gałązek świeżego tymianku (lub ok. ¼ łyżeczki suszonego)
sól, pieprz (ilość do smaku)
garść czarnych oliwek
kilka gałązek natki pietruszki

Cebulę i ząbki czosnku obierz, pokrój w piórka. Papryki oczyść z gniazd nasiennych, pokrój na kawałki.
Kawałki kurczaka natrzyj solą, po czym na rozgrzanym tłuszczu obsmaż na złoto z wszystkich stron. Podsmażone mięso przełóż na półmisek.
Na tę samą patelnię wrzuć cebulę, smaż na małym płomieniu, aż stanie się szklista. Następnie dodaj czosnek, chili, tymianek i kawałki papryki – smaż jeszcze kilka minut, mieszając od czasu do czasu. Całość zalej białym winem, doprowadź do wrzenia. Na warzywach ponownie ułóż kawałki kurczaka, wmieszaj pomidory krojone z puszki oraz oliwki. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Gotuj na małym płomieniu ok. 20 min., aż sos zredukuje się mniej więcej do połowy.
W międzyczasie rozgrzej piekarnik do temp. 180 stopni C. Patelnię z kurczakiem wstaw do gorącego piekarnika (dotyczy patelni żeliwnej lub stalowej, w innym wypadku przełóż najpierw zawartość patelni do żaroodpornego naczynia). Piecz jeszcze ok. 30-40 min., aż mięso zacznie odchodzić od kości. W połowie czasu, przewróć kawałki mięsa na drugą stronę.
Gotową potrawę posyp posiekaną natką pietruszki. Podawaj z bagietką, ryżem lub makaronem.
Smacznego!

3 komentarze:

  1. Hm, czy to jest nieoznaczony post sponsorowany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldonno, jak najbardziej oznaczony (zawsze to robię). Wystarczy spojrzeć na etykiety przypisane do posta. :)

      Usuń
  2. Nie wiedziałam co zrobić z kurczakiem, a tu taki ciekawy przepis :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)