niedziela, 27 maja 2012

Ostatnia majowa niedziela...


Moja minęła w atmosferze rodzinnego spotkania w ogródku (ach! dlaczego nie mam swojego...). 
Było tłusto, niezdrowo i jak to przy grillu – pysznie i przyjemnie. :)
A Wasza niedziela? Jak upłynęła Wam ostatnia majówka? Mam nadzieję, że nie zabrakło Wam słońca i chęci do długich spacerów (albo może innych aktywności na powietrzu)? 

A jutro zapraszam Was na rozwiązanie konkursu „prawie na wynos”!

21 komentarzy:

  1. Ślinka kapie patrząc na ten szaszłyczek!U mnie od rana pada :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, mnie na cudze też zawsze ślinka kapie. :D Pozdrawiam. :)

      Usuń
  2. cudowna niedziela:) i wspaniały grill-piękny kolor! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba. :) Trochę nietypowy jak na grilla. :)

      Usuń
  3. A tam, wcale nie tak tłusto, ja się zawsze pocieszam, że ten tłuszcz tam skapuje do grilla :) Wtedy nie mam wyrzutów sumienia po takim jedzonku :) Pyszne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co skapnie - to skapnie, ale reszta trafia do naszych brzuszków. :D

      Usuń
  4. Cudnie Małgoś. Ja też nie mam swojego, ale na szczęście teściowie mają. Byłam, nie grillowałam, ale sadzonki dyń pogłaskałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjjjjj! Będą własne dynie!
      Wiem, że nie powinnam zazdrościć, ale... :D No wiesz... :D

      Usuń
  5. my ze względu na kontuzje nogi meza spedzilismy niedziele w domu,ale lenilismy się niemiłosiernie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siła wyższa. Niech zatem wraca mąż szybko do zdrowia. :)

      Usuń
  6. Jaki "słitaśny" grill! Taki jednoosobowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki...? :D Gutek, ja Ciebie nie poznaję... :D

      Usuń
  7. fajny grill, pierwszy raz takowy widzę:) ....a grillowaliśmy w weekend i my:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, czyli też było fajnie i smacznie. :)

      Usuń
  8. Ja też grillowałam, ale w sobotę, zaś w niedzielę byłam na Jarmarku Tumskim :) Podobny do Dominikańskiego, lecz duuużo mniejszy, choć równie uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajjjj... Jak fajnie! Ja się już nie mogę doczekać naszego jarmarku (uwielbiam targ staroci!). A tu jeszcze tyle czasu do niego...
      A Targ Tumski na długo się "rozkłada"?

      Usuń
  9. Gosia ale śmieszny mały grilek, taki przenośny. A gril tłuszcz prawie cały zawsze ulotni. My tym razem nie grilowaliśmy, ale spacerowaliśmy i laliśmy wodę, bo trawnik i rośliny prawie w pustynne się zamieniają. Brak deszczu daje się we znaki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anno, to był chrzest nowego kubełka grillowego mojej mamy. :) On jest strasznie malutki (dużego nikt nie chciał przytargać do ogródka), więc grillowaniu nie było końca. :D Ale przynajmniej w tym czasie dzieci się wyszalały na powietrzu. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rewelacja! narobiłaś smaku!!! piękne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w tym roku jeszcze nie grillowałam :( Nie mam gdzie...
    Ale na grillu wcale nie musi być tłusto i niezdrowo - warzywka (np bakłażan) w marynacie z oleju rzepakowego i ziółek to samo zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)