czwartek, 28 lutego 2013

Sernikowa kostka 'Oreo' przyszpilona na czerwono :)

 

Przez ostatnich kilka miesięcy, niemal każdą wolną chwilę spędzam na eksploracji Pinteresta. Im bardziej zapuszczam się w głąb, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to studnia bez dna. Ilość inspiracji, czy to kulinarnych, czy przede wszystkim fotograficznych jest niezmierzona. Przyczepiam wirtualną, czerwoną pinezką po kilka, kilkanaście fotek dziennie, a moje tablice rosną i rosną. Samej jest mi ciężko się zorientować, czy przypadkiem nie powielam przypięć (no cóż, oczywiście robię to po wielokroć!) . :)
Czasem mam wrażenie, że Pinterest, to nic innego jak wirtualny odpowiednik mojego realnego gadżeciarstwa. Lubię mieć, nawet jeśli wcale nie muszę mieć.
Z drugiej strony, przeglądanie tych wszystkich pięknych, zapisanych „ku pamięci” fotografii – to jedna z fajniejszych chwil w ciągu dnia... Taka wisienka na torcie.  Do niektórych prac wracam by podziwiać (i szukać inspiracji), do innych w poszukiwaniu ciekawego przepisu. :)

Jeśli macie ochotę podejrzeć moją tablicę, a w niej to co mnie inspiruje – serdecznie zapraszam TUTAJ (klik). :)



 Dzisiejsza kostka sernikowa 'Oreo' to właśnie takie 'pinterestowe dziecko'. :) Wypatrzyłam, oczywiście przypięłam, a potem wracałam tyle razy, że już przedłużać tego stanu rzeczy chyba nie miało sensu. Upiekłam. :) Co prawda nie skorzystałam z oryginalnej receptury (klik), przygotowałam ciasto po swojemu, ale tak naprawdę – to nie jest istotne. Istotna jest inspiracja. A ta pojawiła się dzięki czerwonej Pinezce. :)


Sernikowa kostka 'Oreo'
zainspirowane przepisem z bloga Bakers Royale
proporcje na kwadratową foremkę o wymiarach dna ok. 20x20cm / 21x21cm

Kruchy spód:
120g mąki (np. krupczatka)
80g zimnego masła
30g jasnobrązowego cukru trzcinowego
1 łyżka syropu złocistego (golden syroup)
szczypta soli

Masa serowa:
500g sernika trzykrotnie mielonego (użyłam Delfiko w wiaderku)
2 jajka
100g cukru pudru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyżka maizeny (można zastąpić mąką ziemniaczaną)
ok. 1,5 opakowania ciasteczek typu Oreo (użyłam zamiennika – lidlowych ciasteczek 'Neo' – 35 szt.)


Przygotować kruchy spód. Mąkę posiekać z zimnym masłem, aż do powstania grudek. Wmieszać cukier i szczyptę soli. Dodać syrop złocisty i energicznie zagnieść ciasto w kulę. Owinąć folią spożywczą i chłodzić w lodówce przez ok. 20 min.
Piekarnik rozgrzać do temp. 180st.C. Foremki wysmarować odrobiną masła.
Schłodzone ciasto rozwałkować bardzo cieniutko do wymiarów foremki (21x21cm), a następnie wyłożyć nim dno. Wstawić do rozgrzanego piekarnika na 15 min.

W międzyczasie przygotować masę serową. Jajka utrzeć z cukrem pudrem na gładko. Cały czas ubijając dodać ekstrakt z wanilii, oraz maizenę. Na koniec delikatnie wmieszać twaróg (nie ubijać zbyt mocno, aby masa zbyt mocno się nie napowietrzyła).
Na podpieczony spód wyłożyć pojedynczą warstwę ciasteczek (u mnie 5x5 rzędów), a następnie wlać masę serową i wyrównać szpatułką. Pozostałe ciasteczka grubo połamać (np. na ćwiartki) i posypać wierzch masy serowej.
Przygotować kąpiel wodną – właściwą foremkę z ciastem włożyć do większej wypełnioną wodą (wody dać tyle, aby się nie przelewała, po ułożeniu wewnątrz foremki właściwej). Można też nalać wodę bezpośrednio na dużą blachę piekarnikową (jeśli posiada ranty).
Całość włożyć do piekarnika i piec w 180st.C ok. 35-40 min. (patyczek włożony w środek ciasta powinien być lekko wilgotny).
Gotowe ciasto wystudzić całkowicie na kratce. A następnie chłodzić kilka godzin w lodówce (najwygodniej pozostawić w lodówce przez całą noc - w czasie chłodzenia serowa masa do końca stężeje).
Zimny sernik pokroić w kwadraty.
Smacznego!



35 komentarzy:

  1. Twoje zdjęcia to balsam dla moich oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och znam to uczucie, ja co prawda nie jestem zalogowana, ale jak sobie czasem wpisze ,,cupcake" albo ,,nutella" i godzina nie moja. Czasem sobie mówię, że nie będę zaglądać, bo to rozleniwia moją kreatywność, ale czasem miło nacieszyć oko. Twoja wersja i zdjęcia zasługują na dużą czerwoną pineskę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P. uzależnia. Niestety. ;-) Ja już nie umiem przez dłuższy czas nie zaglądać. ;-) Więc tak naprawdę wcale nie namawiam, bo wiem jak łatwo to wciąga. ;-)

      Usuń
  3. Cudny serniczek! Mega pyszna kosteczka, nie wiedziałam, że są zamienniki Oreo. A w smaku podobne?
    Ja nie bardzo rozumiem fenomen Pinteresta ;) . Po prostu się w to nie wciągnęłam, nie zalogowałam nawet i jakoś nie czuję potrzeby, ale rozumiem, że można czuć widząc takie piekne zdjęcia, jak na przykład Twoje.
    Na pewno przypięłabym właśnie Twoje wszystkie o! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Majanko. :) Ha! Dobrze robisz Madziu, że trzymasz się z daleka. :D Uzależnienie murowane. :D

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia! a kostki wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgosiu, bardzo podoba mi się to cudo! To moje następne "must have" ;)
    Pozdrowienia ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znałam tej strony ... Ale zaraz idę popatrzeć i może też coś przyszpilę :)
    A sernik cudo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, Kasiu, tylko potem proszę nie mieć do mnie żalu, że czas przez palce ucieka. ;-)

      Usuń
  7. Oj, jakie to musiało być dobre... Widze, ze polubilas sie juz z 600tką... I ufff... FuFu cie nie zepsuło.. Fotki nadal piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany... Tomek, proszę o uświadomienie. :D FuFu? Już mi wstyd, że nie wiem o co kaman... :)

      Usuń
  8. Zdjęcia piękne, weszłam na tą tablice i patrzę http://pinterest.com/pin/447826756666525838/ nie mogę znaleźć przepisu na Twoim blogu, wyprowadź mnie z błędu proszęęę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konewko, u mnie na blogu nie znajdziesz, bo to nie moje zdjęcie. :) Ja tylko przypięłam na tablicę. :)

      Usuń
  9. Aaa! lecę po widelec i dziabię kawałeczek! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoje zdjęcia są dla mnie inspiracją!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochani, częstujcie się! A jeszcze lepiej, jeśli zdecydujecie się upiec własną kostkę (niekoniecznie z mojego przepisu, oryginalna receptura też wygląda super). U nas cała blaszka zniknęła w mgnieniu oka. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zdjęcia jak zawsze mistrzowskie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow , ten sernik z pewnością przypadł by do gustu mojemu braciszkowi ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze mi się zdarzyło, abym weszła na Twój blog i patrząc na te piękne zdjęcia nie westchnęła z rozrzewnieniem :) Nie wiem czy fotografie robione jeszcze starym body, czy ja faktycznie nie umiem ocenić, ale ja tu żadnych nieostrości nie widzę :) Są cudne! Powiem Ci, że nawet widać Twoją pasję zbierania gadżetów, bo tak ciekawe naczynia i sztućce rzadko widuję na nawet na zagranicznych blogach. Lubisz odwiedzać pchle targi, co? :) Ja też! już nie mogę się doczekać kiedy zrobi się na tyle ciepło,że wyprawa na moją poznańską "starą rzeźnie" nie będzie grozić zmarznięciem na kość, bo też zawsze przytacham jakieś bajery z giełdy staroci, która się tam odbywa. O zgrozo! Bo już nie wiem gdzie upychać :) Pozdrawiam! K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykle w takich momentach po prostu się rumienię. :) Pięknie dziękuję! :) Co do staroci, tak! uwielbiam i bardzo zazdroszczę wszystkim, którzy mają w swoich miejscach zamieszkania takie pchle targi "na stałe". U mnie właściwie tylko raz w roku coś takiego się odbywa (słynny Jarmark Dominikański), ale za to trwa aż 3 tygodnie. :) Na szczęście dla mnie, na zwykłych targowych rynkach można od czasu do czasu coś wyszperać. :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  15. Przepyszne to musi być;) Wygląda bardzo apetycznie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. och, też uwielbiam pintermesta! :) nie wiem, czy wiesz, ale "board covers" można po wybraniu fotki jeszcze dopasować do okienka, tak poprzesuwać ręcznie w górę i w dół, żeby wybrany fragment zdjęcia był widoczny jako cover albumu. tak mnie natchnęło, patrząc na twoją tablicę "Salads" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dagmaro, nie wiedziałam! Spróbowałam i rzeczywiście działa! Dziękuję za podpowiedź! :)

      Usuń
  17. Twoje zdjęcia to są dopiero inspirację! Piękne, klimatyczne, z wyczuciem. Lubię je oglądać i jeść oczami. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam podobnie tylko, że ze stroną weheartit.com <3
    a co do ciasta to musi być wyborne, spróbuje w weekend ;)
    zapraszam do siebie iffy-w.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie od dwóch godzin wybieram się pobiegać... Zamiast tego karmię oczy. Uczta jest długa i wciągająca ale zupełnie nie sycąca, z każdym kęsem moje oczy wołają o więcej. Jestem już śliwką w tym pysznym kompocie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy przepis i ładnie wygląda, chyba się skuszę na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo smaczne, muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie dałam rady przejść obok niego obojętnie;)
    http://waniliowachmurka.blogspot.com/2013/03/sernikowa-kostka-oreo.html

    OdpowiedzUsuń
  23. matko jak to smakowicie wygląda i mimo mojej lekkiej niechęci do serników dałbym się skusić ;3



    zapraszam:www.cojapieke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)