poniedziałek, 5 listopada 2012

Migawki z kuchennej szafki - cz.6


Dawno nie było na blogu szperania po kuchennych szafkach. Czas temu zaradzić.Dzisiaj więc trochę szlachetnego żelastwa. :)

Bałagan jaki panuje na załączonych zdjęciach, dość wiernie oddaje rozgardiasz, jaki zapanował w mojej kuchni. Sama nie mogę się chwilami odnaleźć. Przydałaby się cudowna pompka Pana Kleksa do powiększania wszystkiego. Powiększyłabym kuchnię dwa..., nie... cztery razy! :D


23 komentarze:

  1. uwielbiam takie łyżki. ja mam kilka nawet po moich prababciach. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja powiększyłam miejsce w kuchni (dodatkowe szafki) ale nadał mało. Marzy mi się wielka skrzynia i spiżarnia:)
    Zazdroszczę zbiorów:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosiu, nie ma takiej kuchni (szafy/mieszkania/domu... itp.), która pewnego dnia nie będzie za mała ;) Kiedyś, w całej swojej naiwności, myślałam, że to nie prawda :)
    Pzdr Aniado

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja babcia takie miała,pamiętam ,że herbata jakoś inaczej smakowała jak się taka łyżeczką mieszało cukier Ten smak pozostał mi do dziś bo łyżeczek niestety nie udało mi się przechwycić.Piękne zbiory:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak, ja staram się trzymać w domu absolutne minimum, ale i tak niestety nie zawsze się udaje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. HA! Wczoraj też robiłem porządki w kuchni, a najgorsze właśnie srebro rodowe, strasznie nie lubię go czyścić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedawno przeprowadzałam się z bardzo małej kuchni do ... no może niewiele większej, ale o wiele lepiej zorganizowanej, powiedzmy że jeśli chodzi o szafki i szuflady to do trzy razy większej. Myślałam, że w połowie szafek będę miała pusto, ale gdzie tam zapełniłam wszystkie i teraz się dziwię jak ja to robiłam w tamtej! Fakt - miałam wieczny bałagan. Takie staroćki z duszą bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Małgosiu, ogromnie mi się podobają Twoje kuchenne kolekcje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Stara , porcelanowa filiżanka i srebrna łyżeczka , która w niej wiruje powoli gdy słodzimy herbatę - były świadkiem tylu opowieści , tyle dłoni zziębniętych już ogrzały...mam swój ulubiony kubek , ale czasem lubię właśnie tak - tak trochę nostalgicznie , magicznie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu jak już znajdziesz tę pompkę Pana Kleksa to podziel się, proszę. Mi jeszcze sporo brakuje do takiej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne łychy i cudne naczynie w którym leżą, kojarzy i się z J.Oliverem ;)
    U mnie też mydło i powidło w kuchni, do tego moja bardzo mała, taka Pompka byłaby zbawienna:)
    wtedy miałabym porządek na pewno!;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Magda FA: Ja troszkę nie na temat, ale muszę pochwalić za całokształt. Bloga Małgosi odkryłam niedawno, ale tak bardzo mi tutejsze przepisy pasują, że szperam w "poprzednich latach". Dzisiaj zrobiłam harirę z ciecierzycą i ostrrrrą zdrrrrrową rybę według Twoich receptur :-) BLOGA barrrrrdzo gratuluję i pozdrawiam :-) Magda

    OdpowiedzUsuń
  13. Piekna kolekcja lyzek. Ja wciaz na takie "poluje" na tutejszych pchlich targach ale niestety nie maja nic ciekawego. Mam pytanie odnosnie tego naczynia, w ktorym leza lyzki...zdradzisz mi gdzie je kupilas? :) Juz od dawna na takie "choruje", widzialam na kilku blogach ale nie mam pojecia skad je wziac... :)))

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne rodowe srebra. U mnie w domu niestety nigdy czegoś takiego nie bylo, na szczęście teściowie moi nadrabiają starymi Gerlachami i srebrnymi łyżeczkami deserowymi z przeróżnymi rzeźbionymi rączkami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja powiększułabym całe mieszkanie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Patrząc na Twój zbiór przypominają mi się sztućce które niedawno zamawiałam - łyżeczki, widelce i noże zakończone postacią pieska oto link: http://www.gerlach.pl/pl/sztucce-dla-dzieci/bon-ton. Moim zdaniem również urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Do kuchennej szafki mogę dołożyć coś więcej. Pozdrawiam Kapisia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)