piątek, 27 września 2013

Marzenia, tudzież mrzonki z figami w roli głównej


Poranne pobudki z dnia na dzień coraz bardziej mnie bolą. Na krótką chwilę otwieram oczy (chociaż tak naprawdę zwykle starcza mi siły tylko na podniesienie jednej powieki), a zaraz potem niekontrolowanie zapadam znów w drzemkę. Bez dużej porcji gorącej kawy trudno mi rozpocząć dzień. Podana przez męża prosto do łóżka, to zdecydowanie najprzyjemniejszy akcent zaczynającego się dnia. 


Za oknem prawdziwa huśtawka. Humory nieba sprzęgają się z moim nastrojem. Wolę słońce, wiadomo. Ale i w deszczu udaje mi się znaleźć przyjemny akcent, zwłaszcza wtedy, gdy przemoczona wracam do domu i zanurzam się w kuchennym ciepełku. Piekę dynię, gotuję leczo, albo wrzucam do pieca kolejne ciasto śliwkowe. A na szybką przekąskę zajadam figi w wersji słodkiej i słonej, trochę marząc o tym, by ich prawdziwy, słodki smak poczuć w nieco innych (ach, toskańskich :)) okolicznościach przyrody...


Croissanty z figami na słodko i słono

croissanty
świeże figi
rukola
sałata frisee
płatki twardego sera (np. Bursztyn, Rubin, albo parmezan, grano padano)
plastry szynki parmeńskiej albo innej długodojrzewającej
konfitura figowa

Umyte i osuszone figi pokroić na plastry. Croissanty przeciąć na połowy.
W wersji słodkiej posmarować obie części figową konfiturą, a następnie rozłożyć rukolę, płatki sera i plastry figi.
W wersji słonej układać warstwami sałatę frisee, cieniutkie plastry szynki długodojrzewającej i figi.





31 komentarzy:

  1. ah! a dziś rano zastanawiałam się, czy nie kupić croissantów na śniadanie...teraz już wiem, z czym mogłabym je zjeść! dzięki za inspirację - zapisuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to smakowicie wygląda. A ja jestem taka głodna......... Bardzo ciekawe połączenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :) Dodam od siebie, że całkiem smaczne połączenie. :)

      Usuń
  3. Apetyczne! Piękne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie proste, a takie pyszne.
    Uwielbiam pani zdjęcia! I albo mi się wydaje, albo są coraz lepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej..., mam nadzieję. :) W końcu człowiek uczy się całe życie, więc oby to co najlepsze ciągle było przede mną. ;-)

      Usuń
  5. Ech ! jak tu smakowicie, jak tu pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak one cudownie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne fotografie Małgosiu! Zakochałam się raz jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedno z moich naj naj śniadań! :)
    Małgosia Ty musisz kiedyś zawitać w nasze strony. Pyszne figi z Włoch, a reszta od nas, lokalnie. I do tego kawałeczek pysznego sera...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudownie Małgosiu! Pysznie wyglądają, choć musze przyznać ,że wielbicielką croissantów nie jestem. Ale z figami? Fiu, fiu. Z pewnością pysznie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majanko, a ja bardzo je lubię, chociaż ze względu na ilość ich kalorii - nie jadam zbyt często... ;-)

      Usuń
  10. Małgosiu, cudne zdjęcia! Śniadanie do łóżka to jest coś o czym marzę od dawna:)) Nie jestem przekonana do fig, ale ostatnio spróbowałam kanapek z granatem, mniam:) Pozdrawiam serdecznie! Ps. Gdzie kupiłaś takie cudne deseczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nata, spróbuj z figą - może jak raz posmakuje? :) A deseczki kupiłam tutaj: http://ilovenature.pl/ . Pozdrawiam. :)

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia i pyszne jedzonko.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z takim śniadaniem nawet poranne wstawanie nie jest takie złe...:-) Przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszne oczywiście, ale to światło to mistrzostwo świata.

    OdpowiedzUsuń
  14. Apetycznie wyglądają te śniadaniowe pyszności ;P Muszę w końcu przemóc się do fig i ich spróbować
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż zgłodniałam od samego patrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zdjecia sa genialne! A figi w kanapce...hmmmm... Trzeba wyprobowac!

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam figi w każdej postaci, ale w kanapce jeszcze nie próbowałem. Będę musiał przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj matko... muszę częściej wpadać na bloga i "paść" oczy Twoimi zdjęciami... Spektakularne ( jak zawsze )

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobra! Namówiłaś mnie :)A Twój blog to mój nowy ulubiony:)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzeczywiście na zdjęciach croissanty wyglądają bardzo apetycznie - a na pewno tak smakowały. Figi z pewnością w tej aranżacji sprawdziły się.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyglądają obłędnie! :) idę zwiedzać dalej:) pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądają obłędnie! :) idę zwiedzać dalej:) pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. OMG !!! Zjadłam już wszystkie figi, które miałam w domu, także zaraz lecę do sklepu po następne i jutro robię takie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. I co ja mam napisać?!? RAJ - kocham figi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)