sobota, 7 lutego 2009

Risotto z łososiem i koperkiem

Pomyliłby się kto sądząc, że risotto nie będzie smaczne z rybą. Będzie, będzie! I to jak! Do wylizania talerzy i to do czysta. ;-) A łosoś moim zdaniem, z ryb dostępnych w PL – najlepszy do tego dania. Tylko nie można zapomnieć o ważnych dodatkach: sok z limonki (lub cytryny) i świeży koperek są obowiązkowe. Dodatki z charrrakterem. :)
A potem to już tylko palce lizać. ;-) Ups!



Risotto z łososiem i koperkiem
(proporcje na 2 osoby)

kawałek świeżego łososia (ok. 30 dag)
sól, pieprz
sok z 1 limonki

Kawałek łososia oczyścić, osuszyć, usunąć ości i skórę.
Mięso posolić, oprószyć pieprzem i skropić sokiem z cytryny. Pozostawić na ok. 10 -15 min. do macerowania.
Ugotować na parze (ok. 15 min.). Rozdrobnić.


W czasie gdy ryba się gotuje, przygotowujemy składniki do risotto:

1 łyżka oliwy dobrej jakości
1 mała cebulka drobno posiekana
1 szkl. ryżu arborio
ok. 100 ml białego wina wytrawnego
ok. 500 ml bulionu warzywnego
sok z 1 limonki
pieprz do smaku
2-3 łyżki posiekanego koperku


W głębokiej patelni rozgrzać oliwę, wrzucić posiekaną cebulkę – smażyć do lekkiego zeszklenia. Dodać ryż, chwilę przesmażyć. Zalać białym winem – dusić, aż do wyparowania płynu. Partiami dolewać bulion, po jednej chochelce. Mieszać. Płynu dolewamy do momentu, aż ryż zmięknie. Wcisnąć sok z 1 limonki, doprawić pieprzem i na koniec wmieszać posiekany świeży koperek. Zdjąć z ognia. W zależności od upodobania: rozdrobnione mięso łososia wrzucić do patelni i wymieszać z risotto, lub najpierw ryż wyłożyć na talerze i udekorować rybą.
Można dodatkowo skropić z wierzchu sokiem z limonki.
Smacznego!

32 komentarze:

  1. MMMMMM... Brzmi absolutnie pysznie, tak świeżo... Łosoś, cytryna i koperek..., zdecydowanie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A i owszem , z charakterem ;) Naprawdę palce lizać! ;) Śliczne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietne risotto Malgosiu!
    i bardzo fajny wyciskacz do cytryny :)
    A zdjecia jak zwykle bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też robiłam risotto z łososiem ale wędzonym

    a powiedz czemu opłukujesz ryż?

    OdpowiedzUsuń
  5. Lisiczko, no nie mogę się nie zgodzić. ;-) Absolutnie pysznie i już. ;-)

    An-no, dziękuję. :)

    Bea, a wyciskacz drewniany, mój ulubiony. :)

    Aga, płuczę ryż, by pozbyć się zewnętrznej skrobii, a co ważniejsze wszystkich innych paskudztw, które mogą oblepiać ziarenka. Kiedyś Tatter na CC bardzo fajnie tłumaczyła, jak płukanie ryżu poprawia jego teksturę i powoduje, że ryż szybciej się gotuje i jest znacznie lepszy w smaku po ugotowaniu. Od tamtej pory stosuję tę metodę i widzę różnicę w przygotowywanym ryżu.

    OdpowiedzUsuń
  6. O mniam! Przepyszne !!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyproboje na 100%, bo to tak pysznie wyglada. Poza tym bardzo lubie lososia i risotto.
    Malgosiu, a zdjecia jak zawsze piekne.
    Pozdrawiam karola

    OdpowiedzUsuń
  8. Pysznie wygląda - i kolorki ma fajne :)
    Nigdy nie robiłam risotta - chyba czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. narobilas mi smaka! Slicznie sie prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  10. Risotto bardzo mi się podoba:) Koniecznie muszę nabyć łososia;)
    też mam taki wyciskacz do cytryny i bardzo go lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  11. pytam, bo mnie z kolei uczono, że właśnie ta skrobia tworzy fajna kremową strukturę...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za miłe słowa. :) Róbcie kochane, róbcie... nie pożałujecie. ;-))

    Aga, bo i to prawda co piszesz. I tak naprawdę właśnie tak powinno być (co zapewne potwierdziłaby Ela), ale do mnie przemawia wersja, że ryż niestety często osypywany jest różnościami, które niekoniecznie powinny trafiać do naszego żołądka, dlatego ja właśnie płuczę. I zapewniam, że mimo utraty tej części skrobii, risotto jest nadal pyszne i kremowe.
    Sama już nie wiem... chyba wykasuję w przepisie ten fragment o płukaniu... Może niepotrzebnie zamieszanie wprowadza... Ostatecznie nie każdy jest przewrażliwiony tak jak ja. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Małgosiu, ależ zrobiłaś risotto! A ja jeszcze nie robiłam nigdy. Zdjęcia piękne:) Kiedyś w końcu zrobię risotto. Obawiam się tylko tego wina, ponieważ nie przepadamy za winem wytrawnym. Czy ono jest bardzo wyczuwalne?

    OdpowiedzUsuń
  14. Moze uzycie odpowiedniego ryzu pozwoli pogodzic plukanie i kremowe risotto? Ryze Carnaroli i Vialone Nano oraz tanszy i chyba bardziej dostepny Arborio sa uzywane przez Wlochow do robienia risotto, mozna je plukac i efekt jest odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z łososiem nie jadłam, ale uwielbiam risotta. :))

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, kobieto co Ty mi robisz!!! Risotto!!! Łosoś!!! wow, moje ukochane smaki :))) i tak pięknie u Ciebie podane :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Małgosiu, czy dobrze mi się wydaje, że Włosi do risotta z rybą też nie dają parmezanu? Wiesz coś o tym?

    OdpowiedzUsuń
  18. To plukanie bylo dla mnie zagwozdka, wczoraj rozmawialam o tym z Malgosia, ale pisze dzis gdy jestem juz pewna tego co mowie :)
    Moim skromnym zdaniem nie trzeba plukac ryzu do risotta, dla mnie wrecz zabija to pozniejsza strukture tego dania. Ale ja uzywam swietnej jakosci ryzu i ktorego jestem pewna w 100% (niestety niedostepnego w PL) wiec nie mam takich obaw jakie moze miec Malgosia, karmiac rowniez swoje dzieci. Arborio tak naprawde nie jest ryzem do risotta, jest tak reklamowany, bo dobrej jakosc ryzu nie starczyloby dla calego swiata. Produkcja Vialone Nano z Isola della Scala nie starcza nawet na pokrycie terenu wloskiego, a przeciez dopominaja sie o niego (i slusznie)takze inne kraje. We Florencji mozna pomarzyc jedynie, by go dostac. Dlatego, wlasnie ze wzgledu na produkcje na duza skale ryzu arborio, a przez co calkiem mozliwa niezbyt dobra kontrole, mysle ze nie zaszkodzi przeplukac tego ryzu. Tym bardziej, ze charakteryzuje sie tym ze wychodzi z niego porzadna ciapa, a u Malgosi pieknie widac cale ziarenka.
    Ogolnie risotto to danie kremowe, obrazowo opisuje sie, ze na talerzu splywa fala. Przy czym ziarenka ryzu sa al dente.Hmm, trudno o dobre risotto dlatego zachecam wszystkich zeby gotowali w domu. :)

    Co do ryb z parmezanem: dla wlocha nie do pomyslenia, z prostego faktu, ze parmezan przykrywa smak ryby. Ale kazdy powinien laczyc smak wg wlasnego gustu, mysle ze nie ma nieprawidlowych polaczen jesli ktos to lubi:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Elu, dziękuję za tak obszerny wywód. :) Mam nadzieję, że to jednak rozjaśni nieco nam w głowach. :) Ja niestety używam właśnie arborio, ze względu na popularność i ogólną dostępność. Skoro dostałam od Eli błogosławieństwo na dalsze jego płukanie - to odetchnęłam z ulgą. ;-)

    An-no, widzę ,że Ela już odpowiedziała na Twoje pytanie. :) Ja tylko od siebie dodam, że sama do ryby już parmezanu bym nie dała. Za dużo przysłowiowych grzybów w jednym barszczu (zważywszy, że już i limonka i koperek jest)...

    OdpowiedzUsuń
  20. nie kasuj nic, to ja zamieszałam, bo się nie znam i za dużo mam zwykle pytań, są przecież różne szkoły no nie ;)

    Elu dziękujemy ślicznie :*
    ja też używam Arborio, który i tak jest dla mnie drogim ryżem. Pewnie powinnam płukać, ale w końcu on jest gotowany więc większość świństw i zarazków jest inaktywowana, mało które bakterie przeżywają 100 stopni, a co do innych świństw no cóż, jak nie tu to gdzie indziej ;)

    najprostszy sposób na zaspokojenie mojej ciekawości to zrobić risotto z opłukanym ryżem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyglada bardzo przyjemnie.
    Powiem szczerze, ze raz jeden kupilam ryz arborio- czy kazdy ma tak dziwny zapach?

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj Małgoś, oj Małgoś! Muszę po wino się wybrać i za risotto zabrać ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. ale pysznościowo to wygląda!
    teraz to już nie mogę wątpic, że i tak smakuje..

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam, mam dla Pani ciekawą propozycję zawodową. Chodzi o wykonanie pewnego zlecenia dla agencji reklamowej. Bardzo proszę o podesłanie maila na adres kw@apeiro.pl, a wyślę potrzebne informacje. Pozdrawiam serdecznie, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  25. przez wiekszosc zycia nie gotowalam risotto poniewaz niewiadomo czemu mialam wbite do glowy ze takie trudne do zrobienia itd, niedawno na lunch zrobilam takie najprostsze tylko z bulionem i parmezanem i ku mojemu zaskoczeniu wyszlo super (dzieki radom kolezanek bloggerek) i to mimo ze uzywalam ryzu teoretycznie nienadajacego sie do risotto

    a teraz skoro widze fajny przepis z lubianymi przez nas skladnikami to chyba pokusze sie o zrobienie risotto na "oficjalny" obiadek

    a zdjecia jak zwykle piekne i sugestywne (az sie glodna zrobilam ;) )

    OdpowiedzUsuń
  26. Piekne zdjecia Malgosiu, takie pachnace wiosna, zielone, zolte.. Oczu oderwac nie mozna :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. zgadzam się z Polką w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  28. W życiu jeszcze nie próbowałam Risotta pora to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
  29. O, to jak kiedyś sama będę się objadać...

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej, zrobiłem to risotto. Było super, i o dziwo całkiem łatwe. Zmieniłem tylko gotowanie na parze łososia na pieczenie.

    Zdjecie dzieła można zobaczyć tu: http://na1000sposobow.pl/2010/03/risotto-z-lososiem-i-koperkiem/

    Pozdrawiam i dzieki za przepis.

    OdpowiedzUsuń