sobota, 13 grudnia 2008

Rybne kulki. Pomidory. Bakłażan. Cukinia.



Inspiracją do tego dania była Zapiekanka alla Bouillabaisse, prezentowana niedawno przez Tilianarę na Jej blogu Kuchnia Szczęścia. W moim obecnym wykonaniu nie jest to ani zapiekanka, ani Bouillabaisse, ani nawet alla Bouillabaisse. ;-) Są to po prostu maleńkie rybne pulpeciki podane w pysznym, gorącym sosie z moimi ulubionymi warzywami. Niemniej wspominam zapiekankę Tilianary, bowiem mój pomysł na obiad zrodził się właśnie dzięki tamtemu blogowemu wpisowi. :)
Zapraszam zatem na rybne kulki, aromatyczny pomidorowo – ziołowy sos, cukinię i bakłażana. :)




Rybne kulki w pomidorach, z bakłażanem i cukinią
na 2-3 porcje

1-2 bakłażany
2 średnie cukinie
3 łyżki oliwy
1 mała cebulka
2 ząbki czosnku
100 ml białego wytrawnego wina
1 puszka (400g) pulpy pomidorowej z puszki (dobrej jakości)
duża szczypta oregano i tymianku
sól, pieprz do smaku
sok z ½ cytryny
garść posiekanej natki pietruszki

Umyte bakłażany pokroić na plastry grubości 1 cm (nie obierać ze skórki), osolić z obu stron i pozostawić na ½ godziny aby puściły sok. Osuszyć papierowym ręcznikiem. Zgrillować lub usmażyć na patelni spryskanej oliwą. Zgrillowane pokroić na połówki lub ćwiartki.
Cukinie (również wraz ze skórką) pokroić na plastry grubości 0.5 cm. Cebulę drobno posiekać.
Na głębszej patelni rozgrzać oliwę i zeszklić na niej cebulkę. Dodać drobno utarty czosnek, przesmażyć bardzo krótko i dorzucić cukinię. Smażyć, aż cukinie lekko zmięknie. Dołożyć zgrillowanego bakłażana, zalać winem i podusić 2-3 minuty. Dodać pomidory z puszki, oregano, tymianek, doprawić do smaku solą i pieprzem. Dusić ok. 5 min. aż sos trochę odparuje. Na koniec dosmaczyć sokiem z cytryny i natką z pietruszki. Odstawić.


ok. 400 g świeżych filetów dorsza bez skóry
1 bułeczka pszenna
1 małe jajko
1 ząbek czosnku
1 łyżeczka soli (lub do smaku)
pieprz
ok. ½ szkl. poszatkowanej drobno natki pietruszki

bułka tarta do panierowania
oliwa do smażenia

Umyte i osuszone filety rybne przemielić przez maszynkę (wcześniej usunąć ewentualne ości). Bułkę pszenną włożyć do malaksera i zmiksować na maleńkie okruszki.
Wszystkie składniki włożyć do większego naczynia i dobrze połączyć. Rybna masa powinna mieć konsystencję pozwalającą na formowanie w dłoniach kulek. Odstawić na min. 15 min. by wmieszane pieczywo wchłonęło wilgoć masy (dzięki czemu masa jeszcze odrobinę „stężeje”).
Formować z masy kulki wielkości większego orzecha włoskiego, panierować w bułce tartej.
Smażyć na oliwie ze wszystkich stron do zezłocenia.

Podawać z gorącym sosem warzywno – pomidorowym. Bagietka mile widziana.
Smacznego!

14 komentarzy:

  1. Małgosiu, jaki cudowny, zdrowy obiadek! Sliczne zdjęcia:) Chętnie przysiadłabym się do takiego jedzonka :)
    Pozdrawiam.
    Ps. Byłas juz może na Jarmarku Swiatecznym w Gdansku?

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny pomysł na takie kuleczki rybne :) I jak smakował dorsz rodzice? :)

    Muszę Ci powiedzieć, że Ty mnie z kolei zainspirowałaś swoimi pasztecikami i w tym tygodniu będę je robić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie w tym kulinarno-blogowym świecie fajne jest to, że jedni inspirują drugich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Majanko! :)
    Co do Świątecznego Jarmarku, to choć mam do niego dosłownie 5 minut - to jeszcze nie byłam. Przyznam szczerze, nie przepadam za takimi miejscami...

    Tilia, no właśnie dlatego przerobiłam dorsza na pulpety, żeby ukryć co za stwór się tam kryje. ;-) A smakował, smakował...:) A poza tym to nie tak, że nie lubimy smaku dorsza... raczej nie przepadamy za jego ościami. ;-)

    Aga-aa, prawda? Z jednego przepisu może pójść cała lawina fajnych, nietuzinkowych i zupełnie innych potraw. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Malgosiu, sliczne te Twoje rybne 'kuleczki' :) Dobry pomysl z tym 'przemycaniem' ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznie wyglada to danie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ bym zjadła! Te zdjęcia...nic tylko się wgryźć ze smakiem ;))

    pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  8. kulki rybne z takimi warzywami to pyszne muszą być! Bardzo smakowite zdjęcia. A dorsz to moja ulubiona ryba! Jak tylko bedę w pobliżu hali rybnej, to wstąpię po dorsza!

    OdpowiedzUsuń
  9. Małgosiu wyglada przepysznie. Wspaniala propozycja na zdrowy i nieco inny obiadek:) koniecznie musze wyprobowac!
    juz od samego patrzenia na zdjecia chce mi sie jesc.
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle nie moge sie na zdjecie napatrzyc! :) I przepis bardzo mi sie podoba:) Mam tylko pytanie apropo pulpy - czy chodzi o przecier pomidorowy?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, śliczne są! Zrobiła się głodna...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawszepolko, przepraszam, że z opóźnieniem odpisuję. Pulpa pomidorowa to rozdrobnione pomidory, raczej nie gładkie. Puszki które ja kupuję (np. firm Mutti lub Cirio) są opisane "polpa di pommodoro'. Z powodzeniem można użyć świeżych pomidorów, ale o tej porze roku nie są jednak zbyt smaczne, dlatego preferuję te zapuszkowane, bo są świetnej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Potrawa rewelacyjna! Zwłaszcza rybne kuleczki zobiły furorę. porcja wyszła ogromna i myślałam że będzie na 2 dni a już po chwili została tylko resdztka sosu :) Powtórka będzie na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudnie Aniu! Ogromnie się cieszę, że i Wam posmakowało! :) Dla mnie to niezwykle miły akcent na rozpoczęcie Nowego Roku. :) Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego na cały nabliższy rok! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)