
Tego roku, dużo szybciej niż zazwyczaj - zaczęły mnie interesować świąteczne gadżety. Zwykle łańcuchy, bombki i inne świecidełka wyjmowałam nie prędzej, niż tydzień przed Wigilią. Tym razem jakoś wszystko przeżywam inaczej. Oczywiście, jak przy niejednej sprawie ostatnio, upatruję przyczyn tych zmian w moim maksymalnie okrojonym przez pracę - czasie wolnym. Każdy dzień jest do granic możliwości wykorzystany. Każda minuta jest na wagę złota i żadnej nie chcę stracić. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę jak bardzo (bardzo!) ten czas wcześniej trwoniłam. Boję się, że święta „wpadną” pomiędzy moim jednym, a drugim wyjściem do pracy, a ja nie zdążę się nimi nacieszyć. Więc szukam pretekstów, by już teraz choć trochę przybliżyć świąteczny nastrój. Dzisiaj ciasto z serii „Christmas cake”. Taki trochę inny keks, bo brązowy, nie biały. Z ogromną ilością bakalii. Prawdziwie świąteczny. :)
A zanim podam przepis, chciałam jeszcze słówko, a może i dwa na inne tematy. :)
Ostatnimi czasy otrzymałam od Was przemiłe wyróżnienia. :) To i zaszczyt dla mnie, i przyjemność ogromna. :) Niniejszym chciałam raz jeszcze serdecznie przekazać podziękowania:
Robertowi
Grace K.Jewelry
Agaw
Mirabelce
Goś
Enchocolatte
Dziękuję kochani! :**
I na koniec, pozwolicie, że się pochwalę, że Pieprz czy Wanilia zagościła kulinarnie na łamach magazynu „Czas wina” (w numerze grudzień 2009 / styczeń 2010). :)

Bakaliowe ciasto miodowe z szafranem
inspirowane przepisem na Honey saffron Christmas cake z BBC Good Food
225g masła w temperaturze pokojowej
2 łyżki brandy (lub koniaku)
szczypta szafranu (ok. ¼ łyżeczki)
225g brązowego cukru trzcinowego
4 jajka – w temperaturze pokojowej
225g mąki pszennej
szczypta soli
50g mielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
300 g zwykłych rodzynek
300 g rodzynek sułtanek
100g suszonej żurawiny (w oryginale kandyzowane wiśnie)
85g dowolnej mieszanki kandyzowanych lub suszonych owoców (np. ananasy, papaje, morele, etc.)
50g migdałów bez skórki
50g orzechów laskowych
50g orzechów włoskich
Oba rodzaje rodzynek zalać wrzątkiem i pozostawić na kilka minut, by zmiękły. Następnie odcedzić i dobrze osączyć z wody.
Orzechy laskowe wrzucić na rozgrzaną teflonową patelnię i prażyć na średnim ogniu kilka minut, często mieszając, aż skórka zacznie przybierać ciemną barwę i będzie pękać. Uwaga! Nie przypalić orzechów! Wyłożyć z patelni gorące orzechy na czystą ściereczkę, lub papierowy ręcznik i energicznie pocierać. Skórka będzie dość łatwo odchodzić od orzecha. Wybrać orzechy i odłożyć na bok.
Orzechy włoskie, laskowe i migdały grubo posiekać.
Rozgrzać piekarnik do temp. 160st.C. Kwadratową foremkę 25x25cm wyłożyć papierem do pieczenia (tak by zakryć dno i boki foremki).
W małym garnuszku podgrzać mocno 2 łyżki brendy. Zdjąć z ognia, dodać szczyptę szafranu i pozostawić przez kilka minut do zaparzenia.
Przesiać do miski mąkę z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Wmieszać mielone migdały.
W dużej misie utrzeć masło z cukrem na gładką masę. Cały czas ucierając – dodawać po jednym jajku, a następnie przygotowaną mąkę. Dobrze wymieszać. Dorzucić wszystkie przygotowane bakalie, oraz ostudzone brandy z szafranem – ponownie wymieszać.
Wyłożyć masę do foremki, wyrównać wierzch szpatułką. Piecz w 160 st.C przez ok. 1 ½ godz. Następnie nakryć od góry luźno foremkę aluminiową folią (stroną błyszczącą do dołu). Jednocześnie obniżyć temperaturę do 140 st.C. i piec przez ok. 1 godzinę. Przed wyjęciem z piekarnika sprawdzić patyczkiem, czy ciasto jest wewnątrz suche.
Wystudzone ciasto zawinąć w folię spożywczą.
Smacznego!
Zrobię ten keks na pewno! :)
OdpowiedzUsuńNa początek gratki Małgoś! :)
OdpowiedzUsuńA teraz Ci powiem, że praca bywa niekiedy zbawieniem - bo dopiero wtedy bywa się lepiej zorganizowanym :)
Małgosiu, jak tak mocno już myślisz o Świętach, to na pewno je w pełni przeżyjesz! Keks faktycznie naszpikowany bakaliami po same brzegi!
OdpowiedzUsuńGratuluję tylu wyróżnień i przepisów w magazynie "Czas wina":)))
Gratulacje, Małgoś!
OdpowiedzUsuńA święta i mnie w tym roku jakoś wcześniej się przypomniały,nie chcę wszystkiego zostawiać na ostatnią chwilę :)
Naprawdę bogaty ten keks! Zdecydowanie czuć, że idą święta... ;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco!
Zay
A co poakzywałaś w "czasie wina", Małgoś? Ja też tam gościłam, tyle że w jesiennym numerze ;) Robiłam zdjecia pizzy. Miłe uczucie, choć tak naprawdę to za cenę satysfakcji jesteśmy darmową siłą roboczą...
OdpowiedzUsuńCiasto z mnóstwem bakalii, to lubię!
OdpowiedzUsuńGratuluję Małgoś :)
OdpowiedzUsuńA keks bardzo świątecznie, ba! nawet zimowo się prezentuje :) Masz jakieś dojścia do Mikołaja, co by nam śnieg na Święta przywiózł? :)
Małgosiu, gratuluję serdecznie! :) Musze kupić gazetkę:))
OdpowiedzUsuńPiękne ciacho zrobiłaś, iście świąteczne :)) Wygląda jak obsypane śnieżkiem.
Pozdrówki Kochana:**
Gratuluję pojawienia się w "Czasie wina" :) i wyróżnień wszystkich :)
OdpowiedzUsuńCiasto - bardzo świątecznie wygląda.
Pięknie. Przepięknie.
I czasu dużo życzę. Dodatkowych godzin w dobie może?
Keks wyglada obiecujaco.
OdpowiedzUsuńGratuluje pojawienia sie w magazynie. Jestem w Polsce wiec wyszperam :)
ciasto z takim mnóstwem dodatków nie może nie byc pyszne
OdpowiedzUsuń:-)
gratuluje
OdpowiedzUsuńp.s a ciasto wygląda przepysznie
Dawno nie pieklam keksa, ale tego roku postanowilam takze go upiec. Juz nawet bakalii nakupilam, a teraz dzieki Tobie mam przepis i widze, ze co nieco musze dokupic :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
serdecznie gratuluję!!!
OdpowiedzUsuńa keks zapisuję jako pozycję nr 1 na liście tegorocznych świątecznych wypieków!
Gratuluje Malgosiu! Przepis na ciasto swietny, juz sobie zapisalam :) Co do pracy...ja mam teraz zbyt duzo czasu wolnego i jakos nie moge sie zorganizowac. Kiedy pracowalam bylo troche lepiej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplo.
Malgosiu, ciastp wyglada wspaniale, tez widzialm ten przepis na Goodfood, nawet raz je zrobilam, tez z malymi zmianami:) przyznaje, ze jest boskie!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplo:*
Gosia, od długiego czasu podglądam tylko Twoje 2 blogi i przepraszam, że nie zamieszczam nawet komentarzy. Postaram się nadrobić wszystko, a resztę opowiem Ci drogą e-mailową. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńMuszę spróbować takiego keksa, koniecznie! Wygląda wspaniale
OdpowiedzUsuńGratuluję publikacji :)
To ciasto wygląda obłędnie pysznie:) Mój brzuszek domaga sie takiego;)
OdpowiedzUsuńNo to zrobiło się świątecznie, może czas żebym i ja dała się porwać takiemu nastrojowi. Gratuluję wyróżnień !!
OdpowiedzUsuńWspaniale wyglada!!! bardzo apetycznie !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko :)
Ciasto wspaniale, bogate jak na świąteczne przystało...gratuluję 'występu' medialnego!
OdpowiedzUsuńGratuluję Małgosiu! Bardzo się cieszę z Twojego sukcesu :-)
OdpowiedzUsuńMalgosiu ja powoli tez zaczynam odczuwac taki brak czasu. Ostatnio sie z nim ciagle scigam.
OdpowiedzUsuńKeks bardzo fajny, ja lubie takie ciasta.
A mozna wiedziec co prezentowalas w Czasie wina? No i gratuluje :)
pozdrawiam
To jeszzce i tu : gratuluje Malgosiu! :) I szkoda, ze ja nie 'na zywo' artykulu nie zobacze ;)
OdpowiedzUsuńSwiateczny keks pysznie brzmi i wyglada.Ja jeszcze nie do konca wiem, co bede piekla w tym roku...
Buziaki Malgosiu! I duuuzo wolnego czasu na nadchodzace dni! :*
Dziękuję za tle miłych komentarzy! :) Wybaczcie, że tak zbiorczo odpowiadam, ale u mnie ciągle bez zmian... gonię każdy dzień, nie umiem się odnaleźć w nowej sytuacji i na wszystko brakuje mi czasu.
OdpowiedzUsuńCiasto bardzo polecam, jest naprawdę pyszne, choć czas pieczenia jest nieco przerażający. :)