sobota, 11 października 2008

Aloo tikka

Ziemniaczany Tydzień część II 3-12.X.2008

Choć to już ostatnie chwile "Ziemniaczanego Tygodnia cz. II" prowadzonego przez Olgę Smile (z blogu Smaku Imprezy) - postanowiłam choć tym jednym wpisem (i przepisem :)) dołączyć do wspólnej zabawy.

Aloo czyli ziemniaki. Aloo tikka – indyjska przekąska w postaci smażonych kotlecików z ziemniaków, serwowanych zwykle z sosem.
Do bazowych ziemniaków wedle uznania można dodać warzywa (np. zielony groszek czy groch). Kotleciki są baaardzo aromatyczne, bowiem w kuchni indyjskiej – nie szczędzi się na przyprawach. Pachną zatem i kuminem, i kolendrą, i garam masala. Ja lubię ogniście, więc dorzuciłam jeszcze odrobinę posiekanej papryczki chilli. :)
Przygotowuje się je mega szybko. Do tego konsystencja masy pozwala na łatwe formowanie, a potem bezproblemowe smażenie (co ważne, nie rozpadają się).
Podałam je w formie obiadowej, z miętowo – limonkowym brązowym ryżem i sałatką buraczkową. Było pysznie. :)





Aloo tikka

ok. 500 g ugotowanych ziemniaków
1 łyżeczka mielonego kuminu
1 łyżeczka garam masala
½ łyżeczki utartych ziaren kolendry
świeża papryczka chilii (ilość wg własnych możliwości smakowych)
½ puszki ciecierzycy (ok. 200 g)
1 żółtko
4 łyżki mąki z ciecierzycy
sok z 1 limonki
garść posiekanej świeżej mięty
sól do smaku

dodatkowo 1 jajko
dodatkowa mąka z ciecierzycy do obtaczania kotlecików
ghee do smażenia (zastąpiłam olejem z pestek winogron)


Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie. Ostudzić i przepuścić przez praskę lub potraktować tłuczkiem do ziemniaków.
Na patelni rozpuścić 2 łyżki ghee. Wsypać przyprawy: kumin, garam masala i mieloną kolendrę. Mieszając smażyć ok. ½ min. Następnie dodać odcedzoną i przepłukaną ciecierzycę, oraz drobno posiekaną papryczkę chilli. Smażyć ok. 2 min. Zdjąć z ognia, chwilę przestudzić, przełożyć do większej miski. Przy pomocy blendera zmiksować ciecierzycę (niekoniecznie bardzo gładko, grubsze kawałki mile widziane). Dołożyć ziemniaki, żółtko jaja, sok z limonki i mąkę z ciecierzycy, świeżą miętę – łyżką lub łopatką zagnieść ciasto. W razie potrzeby – doprawić do smaku solą.
Z masy formować niewielkie kulki, lekko spłaszczyć w dłoniach. Każdy kotlecik zanurzać w rozbełtanym jajku, a następnie obtaczać z wszystkich stron w mące z ciecierzycy (nadmiar strząsnąć).
Na dużej patelni rozgrzać ghee. Smażyć kotleciki z obu stron, aż do zarumienienia. Osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
Smacznego!

20 komentarzy:

  1. Małgosiu ,aż podskoczyłam jak zobaczyłam ten dzisiejszy twój wpis
    W poniedziałek robię....

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ to jest piękne! Ile ciekawych rzeczy można wyczarować ze zwykłych ziemniaków!
    Pozdrawiam. Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Malgosiu, tez kocham takie ziemniaczane kotleciki :) Od kiedy sprobowalam ich w mojej ulubionej hinduskiej restauracji, na stale weszly do naszego menu :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja takze robie je dosyc czesto i na ich widok az mi zapachnialo w calym domu:) Piekne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają niezwykle smacznie i ciekawie! :)) Piękne zdjęcia! Pozdrawiam.
    Majana

    OdpowiedzUsuń
  6. Robie podobne ale bez indyjskich przypraw. Doprawione sa tez napewno pyszne, nie znam przyprawy garam masala, chetnie sie z nia zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygladaja swietnie :) tez czesto robie cos podobnego, uwielbiam wrecz z sosem z suszonych grzybow :) rozmarzylam sie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Małgosiu wygladaja przepysznie:) koniecznie musze sie skusic, moze jutro na obiad?
    poinformuje o rezultatach:)

    OdpowiedzUsuń
  9. O widzę, że Twoje kotleciki są bardziej przyprawione niż moje. Takie typowo hinduskie zestawienie przypraw i bardzo takie lubię. I jak jest ostro to też nie zaszkodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu ,a może być ciecierzyca taka namoczona i ugotowana w domu ?Bo w moich sklepach wymiotło ta puszkową.

    OdpowiedzUsuń
  11. Margot, jasne że może być. :) A jak kto woli, to może dodać inne warzywo, albo w ogóle zrezygnować z dodatków.

    OdpowiedzUsuń
  12. a można je upiec zamiast smażyć?

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pod wrażeniem wszystkich ziemniaczanych propozycji na naszych blogach. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny pomysl i jak zawsze piekne zdjecia. Uwielbiam garam masala. Przepis zapisuje w pamieci do wykorzystania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Magda FA: Czym zastąpić mąkę z ciecierzycy (lepiej mąką pszenną czy bułką tartą?), bo nigdzie nie dostałam, a dzisiaj chcę zrobić te kotleciki? Miłej niedzieli, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, nie miałam okazji eksperymentować, ale chyba bym próbowałam z bułką tartą...
      Pozdrawiam. :)

      Usuń
    2. Magda FA: Bardzo dziękuję, też będę tak próbowała :-) PS. Coś pechowo się zaczyna, własnie spaliłam blender na cieciorce... :-(

      Usuń
    3. Oj, łączę się w bólu. Kiedyś spaliłam "żyrafę" miksując niemowlęcą zupkę. Wiem, że to boli.:(

      Usuń
    4. MFA: Dzięki za słowa otuchy. Kotleciki gotowe! :-)

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)