Nie mogę uwierzyć jak ten czas leci... Właśnie sprawdziłam i okazuje się, że ostatni wpis z cyklu "migawki z kuchennej szafki" pojawił się na blogu blisko rok temu. Bynajmniej nie z powodu braku nowych (a w zasadzie starych ;-)) zakupów – te przez calutki rok mają się dobrze. ;-) Tak się jednak jakoś samoistnie przyjęło, że najchętniej pokazuję wszystkie te cudne "rupiecie" służące mi do stylizacji potraw i fotografii, które udaje mi się wyszperać na Jarmarku Dominikańskim.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Migawki z kuchennej szafki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Migawki z kuchennej szafki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 21 sierpnia 2015
Migawki z kuchennej szafki – cz. 14
Nie mogę uwierzyć jak ten czas leci... Właśnie sprawdziłam i okazuje się, że ostatni wpis z cyklu "migawki z kuchennej szafki" pojawił się na blogu blisko rok temu. Bynajmniej nie z powodu braku nowych (a w zasadzie starych ;-)) zakupów – te przez calutki rok mają się dobrze. ;-) Tak się jednak jakoś samoistnie przyjęło, że najchętniej pokazuję wszystkie te cudne "rupiecie" służące mi do stylizacji potraw i fotografii, które udaje mi się wyszperać na Jarmarku Dominikańskim.
czwartek, 25 września 2014
Migawki z kuchennej szafki - cz. 13
Oto i czas na nowe migawki z kuchennej szafki. :) Trzynasty odcinek tej serii poświęcam prawie najświeższym moim łupom stylizacyjnym, które wszystkie - co do ostatniego - wyszperałam na największym targu staroci, jaki cyklicznie odbywa się każdego lata w samym sercu Gdańska. Mowa oczywiście o dorocznym Jarmarku Dominikańskim, który mocno zakorzeniony jest w historii mojego miasta i ma swoją już bardzo, bardzo długą tradycję, sięgającą kilka setek lat wstecz. W tym roku odbył się po raz 754! :)
wtorek, 3 czerwca 2014
Migawki z kuchennej szafki - cz. 12
Bez problemu mogę przejść obojętnie obok sklepu z torebkami, czy butami. Równie niewielkie emocje wywołuje u mnie kolejny mijany sklep z biżuterią, ciuchami, czy innymi kosmetykami.
Niestety tego samego nie potrafię powiedzieć o tych wszystkich miejscach, które oferują kuchenne akcesoria... Te, śmieją się do mnie zawsze, w każdej sytuacji i niezależnie od faktycznych potrzeb. :)
Wśród nich szczególne miejsce zajmują gadżety, które przygarniam z myślą o fotografii kulinarnej. Im starsze, im bardziej odrapane, pokryte patyną, czy w inny sposób nadszarpnięte zębem czasu – tym lepiej.
poniedziałek, 3 marca 2014
Migawki z kuchennej szafki – cz.11
Bardzo, bardzo dawno ich nie było na blogu. Tak dawno, że z trudnością odgrzebałam w pamięci, kiedy miały miejsce ostatnie i co było wtedy prezentowane...
Czas odkurzyć zapomniany cykl.
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Migawki z kuchennej szafki – cz. 10
Dzisiejszy cykl migawek z kuchennej szafki z ogromną przyjemnością poświęcam najnowszym, niemal jeszcze gorącym łupom. Najnowszym, nie oznacza nowym. Wręcz przeciwnie. :) Wszystkie gadżety noszą ślady mniejszego lub większego (zwykle większego) użytkowania i upolowałam je na tegorocznym gdańskim Jarmarku Dominikańskim. :)
piątek, 5 kwietnia 2013
Migawki z kuchennej szafki – cz. 9
Oto uszatka. Mój całkiem
nowy nabytek. Jest tak brzydka, że aż piękna... Co prawda, w tym
ujęciu jej brzydota nieźle się maskuje, więc uwierzcie mi na
słowo – tak nieproporcjonalnych uszu w kuchni – jeszcze nie
widziałam. Czekam na okazję, by pokazać ją w kulinarnym wydaniu
'en face'. :)
niedziela, 10 marca 2013
Migawki z kuchennej szafki – cz. 8
Pamiętacie jak swego czasu budowałam wieżę z serwetek, ściereczek
i innych foto-szmatek?(KLIK – dla tych co nie widzieli) Otóż, za
„murarkę” wzięłam się ponownie, choć tym razem W górę
pięły się talerze i talerzyki. Moja miłość do kuchennej
ceramiki jest równie wielka, co do tekstylii. Mam ich naprawdę
sporo i ciągle kolekcja się powiększa. Wieża jaka jest – każdy
na fotkach widzi. Teoretycznie, mogła być wyższa (jeszcze trochę zostało w szafkach), tylko niestety niebezpiecznie się już kiwała.
Obawiałam się bolesnych strat. ;-)
Miski, miseczki, talerze głębokie, kubki i filiżanki - może pokażę przy innej okazji. :)
czwartek, 27 grudnia 2012
Migawki z kuchennej szafki – cz.7
Wiem, wiem, założenie cyklu było
jasne: otwieram przed Wami swoje kuchenne szafki i wylewające się
szuflady. Ale co poradzę na to, że tyle fajnych niekuchennych
przedmiotów pcha mi się przed obiektyw. :) Może z nowym rokiem
powinnam zastanowić się nad zamianą kuchennych migawek – na 1001
drobiazgów z kuchni i okolic...? :D Muszę to jeszcze przemyśleć.
:)
poniedziałek, 5 listopada 2012
Migawki z kuchennej szafki - cz.6
Dawno nie było na blogu szperania po kuchennych szafkach. Czas temu zaradzić.Dzisiaj więc trochę szlachetnego żelastwa. :)
niedziela, 30 września 2012
Migawki z kuchennej szafki - cz.5
Dzisiaj znów lekko naciągam temat "kuchennych migawek", ponieważ odkrywam przed Wami kolejne moje fotograficzne gadżety, niekoniecznie kryjące się w kuchennych szafkach. Są to elementy bardziej "okołokuchenne", ale kto śledzi mojego bloga - ten wie, że bardzo chętnie przeze mnie używane. :)
Serwety, serwetki i skrawki materiałów. Małe i duże. Jedno- i wielokolorowe. W kropki, paseczki, kratki, kwiatuszki i inne wzory... I o różnej fakturze. Zajmują mi całą wielką i głęboką szufladę komody. Uzbierałam ich tak dużo, że czasem do tych upchanych głębiej - rzadko się dokopuję. :) Na załączonych dzisiaj zdjęciach widać tylko część z nich. Budowanie większej wieży groziło katastrofą budowlaną. :D
Ostatnio padło w komentarzach pytanie: gdzie je kupuję?
To nie jest żadna tajemnica: część z nich przywiozłam z zagranicznych podróży, część pochodzi ze sklepów popularnych i dobrze zaopatrzonych firm wnętrzarskich, inne kupowałam w zwykłych sklepach z tekstyliami. Niektóre dostałam w prezencie. Ale największe moje perełki (i zarazem moje ulubione wzory) upolowałam w sklepach typu "secondhand". :)
czwartek, 13 września 2012
Migawki z kuchennej szafki - cz.4
Jeśli dzisiejszej fotce miałabym nadać jakieś hasło przewodnie - to byłby to po prostu "rondel". :)
Ostatnimi czasy jest on moją kuchenną dumą i bynajmniej nie został ukryty w czeluściach żadnej z szafek... :)
wtorek, 21 sierpnia 2012
Migawki z kuchennej szafki - cz.3
Niedawno pokazywałam Wam ( tutaj - klik) moje ostatnie łowy na targu staroci Jarmarku Dominikańskiego w Gdańsku.
Dzisiaj kolejna porcja nabytych za niewielkie pieniądze gadżetów, które z pewnością posłużą mi i w kuchni, i kulinarnej fotografii. :)
Zieloną deseczkę, widoczną na zdjęciach (zdaje się, że to pokrywka od starej beczki) również wyszperałam na Jarmarku. Korniki chyba miały z niej kiedyś niezłą pożywkę, ale dzięki temu teraz prezentuje się jeszcze ciekawiej. :)
wtorek, 17 lipca 2012
Migawki z kuchennej szafki - cz.2
Tym razem może nie z szafki, a z parapetu, gdzie zalegają sobie moje kuchenne deski. Jedna z nich jest bardzo, bardzo stara (podobno ma ponad sto lat), ma zgoła niekuchenną historię i nigdy nie poczuła noża... Jest piękna i służy mi tylko do zdjęć. :)
niedziela, 3 czerwca 2012
Migawki z kuchennej szafki...
Ogromnie lubię myszkować w kuchennych
szafkach.
Zwłaszcza cudzych, jeśli tylko ich
właściciel nie ma nic przeciwko...
Pogładzić kruchą filiżankę z
porcelany, spojrzeć pod światło w kryształowy kielich, dotknąć
zadrapaną foremkę do pieczenia babeczek, „pobrzęczęć”
widelcami, w których każdy ząb nie jest już tak równiutki jak na
początku... Ale też pozachwycać się nowiutkimi kubeczkami w
pastelowe kropeczki...
Cudze kąty kryją wiele miłych
niespodzianek.
Ale i w moich własnych kuchennych
szufladach - przedmioty żyją swoim życiem.
Niektóre z nich po wielokroć
widzieliście na zdjęciach typowo kulinarnych.
Inne wciąż czekają na swoją kolej.
Może nigdy nie nadejdzie...
Pojawił się impuls. Często bywa, że w
jednej chwili jakiś pomysł wpada nam do głowy.
Mam ochotę wpuścić Was do moich
kuchennych szafek...
Odkrywać to co zakryte.
Chcę Wam pokazać moje miejsce, które
mimo taniej, prostej i niemodnej oprawy zewnętrznej – sprawia, że
lubię je najbardziej na świecie...
Dlatego wprowadzam na bloga nowy
„dział”, typowo fotograficzny.
Otwieram „Migawki z kuchennej
szafki”... (Tak mi się zrymowało) :)
Od razu uprzedzam, że te zdjęcia nie
będą miały nic wspólnego z reklamą (wpisy sponsorowane to
zupełnie inny rozdział).
To będą moje własne kuchenne
impresje. Szczegóły. Detale.
Wyrywki codzienności, ale wcale nie
codziennie uwieczniane. :)
Zapraszam.
Obiecuję nie zanudzać Was zbyt często
tymi migawkami. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















