To najsmutniejsza zima ostatnimi laty jaką pamiętam... Nie, nie jestem fanką mrozów i śnieżnych zasp, w których brodzi się aż po pas. Ale jakoś ten wszechobecny smutek szarych ulic i jeszcze bardziej szarego nieba udziela mi się negatywnie. Poranne otwarcie powiek graniczy z cudem. Kawa z ledwością podnosi na nogi. Ciężko wykrzesać energię potrzebną na cały dzień pracy i obowiązków. Sprawy toczą się gdzieś obok, jakbym oglądała zamglony film ze mną w roli głównej... I nie jest to dobry film. Nie cieszy, nie wciąga, nie intryguje. Film o niczym.
Jest słońce – jest życie. Te słowa często mawiała moja Babcia.
Tęsknię za światłem, za zielenią, za świergotem ptaków... Za wiosną. Za radością życia, którą ona niesie... Tęsknię...
Drożdżowe ślimaczki z twarożkiem
Ciasto drożdżowe:
600g (4 szkl.) mąki
2 i ¼ łyżeczki suchych drożdży
1 szklanka mleka
100 g cukru
120 g masła
2 duże jajka - rozkłócone
¼ łyżeczki soli
1 łyżeczka cynamonu
Nadzienie:
500g twarożku 3-krotnie mielonego (użyłam Delfiko)
skórka otarta z 1 cytryny
ok. ¾ szkl. cukru pudru (ilość dostosować do smaku)
2 żółtka
ok. ¾ szkl. rodzynek
Dodatkowo:
3 łyżki cukru
ok. ½ łyżeczki cynamonu
Mleko lekko podgrzać, masło rozpuścić. Drożdże zmieszać z łyżeczką cukru, łyżką mąki i zalać 1/4 szklanki mleka. Wymieszać i zostawić na 5-10 minut. Rozczyn dodać do pozostałych składników ciasta i wyrobić miękkie, elastyczne ciasto - zostawić do wyrośnięcia na ok. 1-1,5 godz. (ciasto powinno w tym czasie podwoić swoją objętość).
W międzyczasie przygotować nadzienie:
Jeśli rodzynki są mocno wysuszone – moczyć przez kilka minut we wrzątku. Odcedzić z wody i porządnie osączyć na sicie.
Żółtka utrzeć z cukrem pudrem. Dodać twarożek i drobniutko utartą skórkę z cytryny. Wszystkie składniki dobrze połączyć. Na koniec wmieszać rodzynki.
Przygotować 2 duże blachy, wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto podzielić na 3 równe części – z każdej wałkować prostokąt gr. ok. 5mm (prostokąt powinien być zdecydowanie podłużny). Wzdłuż dłuższego boku prostokąta wyłożyć 1/3 nadzienia i rozsmarować w kierunku środka ciasta. Zwinąć jak roladę, począwszy od dłuższego boku z nadzieniem – w kierunku krawędzi bez nadzienia. Pokroić ciasto delikatnie (aby się nie spłaszczyły) w plastry ok. 2 cm grubości i układać w na blasze. Można układać je blisko siebie, by w trakcie rośnięcia się połączyły (powstaną miękkie bułeczki „odrywane”) lub z większymi odstępami, by upiekły się z chrupkimi brzegami.
Posmarować z wierzchu roztopionym masłem. Oprószyć cukrem zmieszanym z cynamonem.
Piec około 10 minut w temperaturze 200 st.C. Studzić na kratce.
Smacznego!