sobota, 29 marca 2008

Ziemniak fusion

Jak bumerang wracam do ziemniaków. Koniecznie pieczonych, bo innych właściwie w moim domu się nie jada. To takie jedno z naszych rodzinnych dziwactw. Jedni nie przepadają za szpinakiem, a inni za ziemniakami z wody i kotletem wszelakim. ;-) My zaliczamy się do tej drugiej frakcji. Jeśli ziemniak – to tylko z pieca, aromatyczny, pachnący ziołami, czy egzotycznymi przyprawami. Na talerzu najlepiej się czuje samodzielnie, a jeśli nie sam, to tylko w towarzystwie lekkich dodatków (zielone sałaty, lekkie sosy jogurtowe).
Jeden zwykły ziemniak, a ile możliwości kompozycji smakowych!
Dzisiaj potraktowałam ziemniaki bardziej orientalnymi przyprawami, a dla kontrastu smakowego dodałam im pierzynkę z greckiej fety. Ziemniak fusion w prostej postaci. Cóż więcej trzeba? ;-)




Pieczone ziemniaki w wersji fusion

1 kg młodych ziemniaków
2 łyżki oleju z pestek winogron
2 łyżeczki kuminu sproszkowanego
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka ziaren kolendry świeżo utartych
2 łyżeczka soli

ok. 100 g twardej, greckiej fety

Ziemniaki porządnie wyszorowałam. Przekroiłam na połówki. Wrzuciłam do garnka z zimną wodą i 1 łyżeczką soli. Obgotowałam ziemniaki (tylko do momentu, gdy woda zawrze). Odcedziłam ziemniaki i pozwoliłam by odparowały.
W dużej misce połączyłam olej, kumin, kurkumę, sproszkowaną kolendrę i 1 łyżeczkę soli. Wrzuciłam do misy lekko przestygnięte ziemniaki i dokładnie obtoczyłam w aromatycznej oliwie.
Dużą blachę wyłożyłam pergaminem. Poukładałam ziemniaki pojedynczą warstwą. Zapiekłam w 220 st.C (ok. 15 min.), do momentu, gdy ziemniaki stały się miękkie i złociste. Wyjęłam blachę z piekarnika i na wierzch gotowych ziemniaczków pokruszyłam fetę. Włożyłam do piekarnika na kolejne 5 min.
Podawać gorące.
Smacznego!

5 komentarzy:

  1. Piękne Małgoś te ziemniaki !I kuszące!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj , ja strasznie "ziemniakowa " jestem a kumin z kolendra to moj ulubiony duet przyprawowy.Do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny ten blog!!!!!!!!!!!! :))
    wrzuciłam hasło 'pieczone ziemniaki' a tu patrzę...mnóstwo fajnych pomysłów..nie mam co prawda kuminu ale co tam..Buziak! A.

    OdpowiedzUsuń
  4. :) tadam..jemy już te cudownie pyszne ziemniaki..Miodzio!!! Zamiast kuminu użyłam kminku mielonego..ale przy okazji zakupię kumin..bo nie wiem jak smakuje..Pozdrawiam.A.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne zdjęcia potraw. Ja dopiero zaczynam pisać bloga, ale coś mi ciężko idzie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz. :) Jestem winna Ci informację: blog jest moderowany, spamowi i pyskówkom mówimy stop. We wszystkich innych sprawach zapraszam. :)